Większość z nas ma ulubione smaki, po które na co dzień sięga. Mamy też w określony sposób zorganizowane żywienie, które często znajduje się dość daleko na liście priorytetów. Próba zignorowania tych czynników i narzucenia sobie diety zupełnie różnej od tego, co aktualnie jadamy, ma naprawdę niewielkie szanse zakończyć się długofalowym sukcesem. Być może przez chwilę będziemy się żywić bardzo „zdrowo” i/ lub niskokalorycznie i może nawet osiągniemy zmianę sylwetki, na jakiej nam zależy, jednak finalnie powrót na stare tory jest bardzo prawdopodobny – nawet 75-95% osób wraca do poprzedniej masy ciała lub po gwałtownym odchudzaniu (lub ją przekracza).
Dlatego zamiast wywracać swoje życie do góry nogami i po raz kolejny (lub nawet po raz pierwszy!) przechodzić na niedopasowaną do nas dietę, lepiej zastanowić się jakie nieduże, korzystne zmiany w sposobie żywienia są możliwe do wprowadzenia na stałe. Zdecydowanie łatwiej będzie wdrażać je stopniowo, pojedynczo, w poszanowaniu dla własnych potrzeb, dając sobie czas na przeorganizowanie się i polubienie nowego jedzenia.
Jeżeli startujesz od przeciętnej zachodniej/ polskiej diety, która daleka jest od ideału, to nie oczekuj, że z dnia na dzień przestawisz się na perfekcyjne realizowanie zaleceń zdrowego żywienia czy szczegółowej rozpiski diety redukcyjnej. W zależności od poziomu motywacji, entuzjazm wygasa po kilku dniach, tygodniach lub miesiącach. Gdy trzeba wciąż odmawiać sobie jedzenia, do którego jesteśmy przyzwyczajeni, zmuszać się do potraw, które nam nie smakują, siedzieć całymi dniami w garach, rezygnować ze spotkań towarzyskich itp. – na dłuższą metę jest bardzo ciężko i nie jest niczym dziwnym, że większość osób w końcu rezygnuje.
Zmiana sposobu żywienia to jest trudny proces, nie da się z dnia na dzień oduczyć naszego mózgu oraz ciała nawyków wypracowywanych i utrwalanych przez lata. Zatem nie planuj, że będziesz się żywić zdrowo w 100%, zamiast tego konsekwentnie rób kolejne małe kroki w dobrym kierunku. Zauważ, że efekt trwałych zmian się kumuluje: jeśli zjesz codziennie o 1 warzywo więcej, to w ciągu roku zjesz ich o 365 więcej; jeśli codziennie zrobisz 15- minutowy spacer lub ćwiczenia w domu, to w ciągu miesiąca będziesz ćwiczyć przez 7,5 godziny; jeśli zjesz tylko 1 dobrze zbilansowany posiłek dziennie, podczas gdy wcześniej wszystko jadłeś w biegu, bez zastanowienia – to zjesz 7 dobrze zbilansowanych posiłków tygodniowo zamiast 0.
Być może obawiasz się, że jeśli wprowadzisz tylko małe zmiany, to nie osiągniesz efektu sylwetkowego/ zdrowotnego, na jakim Ci zależy lub też osiągnięcie go zajmie bardzo dużo czasu. Nie przeczę – efekty zmiany pojedynczych nawyków będą przychodziły wolniej niż przy modnych ekstremalnych dietach – krótkoterminowo będą mniej spektakularne. Za to mają szansę pozostać z Tobą na lata i prawdziwie przysłużyć się Twojemu zdrowiu. Kluczowe jest zrozumienie, że trwałe rezultaty przyjdą tylko dzięki stałemu podtrzymywaniu modyfikacji w stylu życia. Wdrażanie czegoś, co szybko pójdzie w odstawkę, jest po prostu stratą Twojego czasu i energii. Droga na skróty poprzez restrykcyjne diety i intensywne treningi, a następnie powrót na stare tory wysokosmakowitego, niezbilansowanego odżywiania i bezruchu to gwarancja efektu jo-jo. Dlatego sens ma wprowadzanie takich zmian, które jesteś w stanie podtrzymywać, które pasują do Ciebie i Twojego życia.
Jeśli czujesz, że potrzebujesz wsparcia specjalisty w budowaniu zdrowszego stylu życia – zachęcam do indywidualnej współpracy on-line.
A.
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.